niedziela, 14 sierpnia 2011

14.08

dziś szybki wypad do niemiec na spontanie , czyli przechadzka po Frankfurcie. lubie to miasto , bo totalnie różni się od moich małych i nijakich Słubic
szorty to kolejny wynalazek z szafy mojej mamy , uwielbiam tak grzebac , bo zawsze znajde coś co leży tam od lat i wpada mi od razu w oko , tak więc troche je podwinęłam i gotowe , bokserka kiedyś była czarna ale to wlasnie jakośc New Yorkera  a okulary to pamiątka z woodstocku tegorocznego
ah i jeszcze moje kochane ponczo , również z dna szafy , które wróciło do łask i idealnie nadaje sie na chłodne wieczory sierpnia albo na początek jesieni
w tygodniu pewnie będzie coś bardziej ambitnego , chwilowo tylko ja , Frankfurt i Bubsonek (Agata)
xoxox







4 komentarze: