niedziela, 9 października 2011

9.10

tak bardzo chciałabym napisać chociaż notke, dwie tygodniowo , ale gdy jestem w internacie totalnie nie mam możliwości ani czasu przygotowania niczego, właściwie nawet w dni wolne ciężko się zorganizować i coś zrobić, dlatego taki tu zastój.
w tym tygodniu zapowiada sie całkiem nieźle, dzień nauczyciela zapewnia mi długi weekend co potencjalnie powinno być odpoczynkiem , ale nie.. w środe zapowiada się całonocna jazda do Warszawy, ale dowiem się wkońcu czy wiza jest - czy jej nie będzie. no i to jednak wyjazd do Warszawy :) późną porą w czwartek powrót i jeszcze niewiadomo, ale zapowiada się piątkowy Berlin i powrót w sobotę, jak dobrze, że do Berlina mam jakieś półtorej godzinki samochodem, tak więc w weekend albo po nim możecie spodziewać się nowej notki lub dwóch
dzisiejsze popołudnie dość owocne, złapała nas z A. zajawka na cykanie zdjęć w naszym mieście w różnych ciekawych miejscach, które właściwie dla nas mają większe znaczenie. na zdjęciach przy okazji spodnie z NY kupione jeszcze w wakacje , buty z F&F najwygodniejsze jakie mam a mam dość chwilowo męczenia się w jakichkolwiek koturnach czy oficerkach , więc set na dziś raczej na luźne, chłodniejsze , jesienne popołudnie. jestem zmuszona przez moje zatoki do noszenia czapki, ale wole to niż punkcję. mimo fajnego słońca ręce skostniałe od zimna - jesień przyszła już ostatecznie.
plus gratis z naszego piątkowego spaceru po kochanym lesie









3 komentarze:

  1. kocham Twoje spodnie, chcę Twoje spodnie! Co z tego, że zestaw super jak nie mogę oderwać wzroku od spodni? :D

    OdpowiedzUsuń