poniedziałek, 26 marca 2012

26.03

Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty.. powrót zielonej trawy, kwiaty i zaczynające się liście na drzewach wprawiają człowieka w dobry nastrój, nawet w takiej szarej dziurze jak moje miasto, ale ostatecznie i tak często jakoś niesie mnie na Frankfurt, jak dziś
nawet mój mały skarb, Bonnie , dzisiaj na dworze wytrzymała dłużej niż zwykle <3






jeans - H&M
jacket - Mohito
t-shirt - woodstock!
sunglasses - from Gabriel


czwartek, 22 marca 2012

22.03

mimo pogody (sezon balkonowo-plenerowy rozpoczety!), ciężko jest wyjść w jakieś dogodne miejsce zrobić jakieś normalne zdjęcia, dlatego wstawiam na szybko zdjęcia z mojej "18-tki" jeśli tak można to nazwać, wolę określenie.. powitalno-18tkowa domówka. w skrócie - Giant Mojito, alko-chińczyk, czerwone kubki, twister i dużo, dużo tequili...nigdy więcej domówek





czwartek, 15 marca 2012

15.03

Pewnego dnia, będąc jeszcze w Stanach, to było jakoś na początku mojego pobytu tam, sprawdzam e-mail a tam.. wiadomość o wygranej w rozdaniu( u JustHerFashion. ) Ostatnio coś większego niż paczka słodyczy wygrałam chyba w 3 klasie podstawówki, więc nie powiem, była to dość miła niespodzianka. Co wygrałam? Parę niebieskich kaloszy we wzorki firmy Chooka. Z reguły nie jestem zwolennikiem tego lansu na chodzenie w kaloszach, bo nie rozumiem po co je nosić na co dzień ? Dla mnie zawsze były to buty do chodzenia w czasie deszczu i nie będę tego zmieniać


poniedziałek, 12 marca 2012

12.03 PL

ostatni rzut okiem na Manhattan i powrót do szarej (bardzo szarej) rzeczywistości..
nie wiem jak, nie wiem kiedy, ale na pewno kiedyś tam wrócę


piątek, 2 marca 2012

2.03..

Powoli zaczęłam się już pakować, to ostatni weekend w Stanach. Jestem przerażona ilością moich rzeczy, nie mam pojęcia kiedy zrobiło się tego tak dużo.. 1 walizka , 25 kg to moje ograniczenie :/ W ostateczności coś będę musiała zostawić, ale nie chciałabym. Dzisiaj byłam na jednych z ostatnich przed wyjazdem zakupów i kupiłam właściwie już tylko ulubione słodyczki stąd, których nie ma w Polsce ( z wyjątkiem OREO ), bo więcej już nie upchnę
w niedziele może jeszcze uda nam się pojechać do Baltimore, ale nie wiadomo jak będzie z czasem, więc raczej się na to nie nastawiam. W poniedziałek ok. 16:00 odlot z Newarku, 7.25h lotu i przesiadka w Dusseldorfie ( tym razem będziemy mieć trochę więcej czasu, więc może wyjdziemy na miasto ) i z Berlina prosto do domku <3