piątek, 2 marca 2012

2.03..

Powoli zaczęłam się już pakować, to ostatni weekend w Stanach. Jestem przerażona ilością moich rzeczy, nie mam pojęcia kiedy zrobiło się tego tak dużo.. 1 walizka , 25 kg to moje ograniczenie :/ W ostateczności coś będę musiała zostawić, ale nie chciałabym. Dzisiaj byłam na jednych z ostatnich przed wyjazdem zakupów i kupiłam właściwie już tylko ulubione słodyczki stąd, których nie ma w Polsce ( z wyjątkiem OREO ), bo więcej już nie upchnę
w niedziele może jeszcze uda nam się pojechać do Baltimore, ale nie wiadomo jak będzie z czasem, więc raczej się na to nie nastawiam. W poniedziałek ok. 16:00 odlot z Newarku, 7.25h lotu i przesiadka w Dusseldorfie ( tym razem będziemy mieć trochę więcej czasu, więc może wyjdziemy na miasto ) i z Berlina prosto do domku <3



3 komentarze:

  1. wwooow ale Ci zazdroszczę,podróż do NY to moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam jaki smaczne rzeczy :D fany blog :)wpadniesz do mnie ? może się poobserwujemy :)?

    OdpowiedzUsuń
  3. ohh zabierz mnie z sobą hehe:D super - udanej podróży życzę:)
    zapraszam do siebie w wolnym czasie:)

    http://mesmerize87.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń