piątek, 6 lipca 2012

06.07

Mamy już 6 lipca - dopiero zaczynam odczuwać wakacje i mam wrażenie, jakby miały się za chwilę skończyć :( ogarnia mnie strach przed klasą maturalną. Ale zmieniając temat na przyjemniejszy, chyba pierwszy raz nie mam problemu ze strojem kąpielowym na początku wakacji! Będąc w USA dorwałam śliczny, mega słodki ( nawet za słodki jak na mnie, ale nie mogłam go nie kupić <3 ) dwuczęściowy strój kąpielowy - falbaneczki, kokradka, serduszka jak go nie kochać! Strój z zeszłego roku z H&M wygląda nadal jak nowy i jest przeciwieństwem - czarno-biała góra z symetrycznymi wzorami (optycznie powiększa to, czego u mnie brak) i biały dół. Mam jeszcze strój jednoczęściowy,czarny (kocham jednoczęściowe stroje w stylu lat 50's 60's), który kupiłam jeszcze w 2009 roku, ale rzadko go noszę - nie ogarniam opalenizny po nim. Co nie zmienia faktu, ze jest piękny!
Pobyt w USA dużo mi dał - w tym roku nie mam też problemu z niedoborem szortów. Zadziwiająco dużo jak na mnie mam też okularów.. Nic tylko korzystać z lata <3




New in

zdjęcie stroju jest z internetu, i to nie jest H&M, ale mój prezentuje się mniej więcej tak + wycięcie na plecach. swoją drogą, fajny brzuch po prawej!

2 komentarze: