niedziela, 30 września 2012

30.09

Za każdym razem gdy już wypuszczę się w głąb Frankfurtu zawsze znajduję jakąś ciekawą miejscówkę, sklep czy cokolwiek. Tym razem zaskoczył mnie.. festyn. Nie wiem z jakiej okazji ( Oktober Fest zaczyna się w następny weekend ) ale jak tylko zobaczyłam diabelski młyn i stoiska z pączkami wiedziałam, że to miejsce dla mnie. Przypominało mi to trochę zielonogórskie Winobranie przez te stoiska z antykami i starociami, tłum ludzi, karuzele.
















1 komentarz:

  1. uwielbiam wracać do miejsc, które znam, a i tak za każdym razem odkrywam coś nowego ;d

    OdpowiedzUsuń