czwartek, 17 stycznia 2013

17.01 BWF inspirations

Zima jest straszną porą roku dla kogoś takiego jak ja. Nie chce mi się ruszać z domu, a jak już się do tego zmuszę wyglądam tak: wystające swetry, rękawiczki większe od dłoni co najmniej 2 razy, głowa owinięta szalikiem do poziomu uszu. Więc jak już się wyłonię, to nie ma sensu robić zdjęć, bo jest za zimno na rozbieranie. Więc zostają mi chwilowo notki diy, inspiracje etc.
W tym tygodniu ( 15-20.01 ) odbywa się Berlin Fashion Week. Mieszkam całkiem niedaleko Berlina,  ale BFW jest niestety chyba jednym z tych marzeń, które się nigdy nie spełnią. Zresztą tak samo jak NYFW czy tydzień w Mediolanie. A nawet i w Polsce. A tak chciałabym kiedyś zobaczyć catwalk ( chociażby w ostatnim rzędzie na stojąco ). Dziś w takim razie przedstawię wam kilka zdjęć z wybiegu w Berlinie, które najbardziej przyciągnęły moją uwagę. Jak to na wybiegach bywa, są to rzeczy z charakterem, ale w większości raczej klasyczne bądź folkowe.
U Leny Hoscheck spodobały mi się tradycyjne fryzury i folkowy klimat (przypomniało mi się właśnie, że mam bardzo podobną chustę jak na zdj.3) połączony z bardzo klasycznym makijażem: czerwona szminka i kreski na oczach - uwielbiam. Niestety czerwona szminka nie jest dla każdego.. Zdecydowanie nie jest dla mnie, gdyż totalnie zmienia mi twarz. No nic.






Jeśli chodzi o Ces't Tout - szyk, czerń i biel. Nic dodac nic ująć.



Jak widać BFW opanował również berlińskie metro! Jednak zdjęcia były tak szalone i perwersyjne, że nie będę wstawiać większości


3 komentarze:

  1. wybralabym sie na taki fashion day :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie mówią, że marzenia się spełniają, więc.. Oby się udało :>

    OdpowiedzUsuń