wtorek, 5 lutego 2013

Prom night!

No i również ja mam już za sobą studniówkę. Szczerze mówiąc niespecjalnie "czciłam" ten dzień, a odechciało mi się wszystkiego po powrocie od fryzjera ( ostatecznie jak widzicie moja fryzura nie była zbyt finezyjna, ale może to i dobrze ). Załamana spięłam resztki grzywki a resztę zostawiłam, bo nie chciało mi się już nawet myśleć o tych włosach. Jeśli chodzi o mój ubiór.. jak widzicie dość skromny, elegancki i prosty. Czemu sukienka nie jest długa? Nie każdy może sobie pozwolić na długą, przy mojej figurze gruszki wyglądałabym topornie. Do tego klasyczne szpilki bez platformy ( to jednak prawda, że te z platformą są wygodniejsze ), kopertówka i ćwiekowy naszyjnik, żeby nie było zbyt pusto. Ostatecznie to nie ja wymiękłam z powodu bólu stóp tylko mój partner, ale tak to jest jak się nie rozchodzi butów przed całonocną imprezą. I to na tyle!
xoxo

dress - ax paris
handbag - house/diy
heels/necklace - allegro






3 komentarze:

  1. bardzo klasycznie, ale naprawde slicznie wygladalas :) prostota i minimalizm ale jakie efektowne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie wyglądałaś :) sukienka jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale sukienka pieknie na Tobie leży! ♥

    OdpowiedzUsuń