niedziela, 17 marca 2013

Sunny day

Co robi maturzystka, gdy w czwartki ma beznadziejne lekcje na które nie musi chodzić? Jedzie za miasto porobić zdjęcia. Tak, w końcu udało się znaleźć trochę czasu i słońca (które ostatnio bardzo często się u mnie pojawiało - ale i tak jest zimno).
Głównym punktem jest dziś chyba leopardowe futerko, które wróciło do łask tej wiosny, bo całość jest ogólnie dość luźna i raczej codzienna. Myślałam o moim nowym kapeluszu, ale zdecydowanie poczeka na trencz ( futerko w pantere + kapelusz z szerokim rondem = wygląd alfonsa? ).
Czekam aż zrobi się ciepło, żeby wyciągnąć w końcu te wszystkie wiosenne rzeczy, które czekają w szafie :(
xoxo






Happy St.Patrick's Day!!




4 komentarze:

  1. Bardzo ładnie wyglądasz, lubię takie ubrania i podoba mi się to zestawienie. Choć widząc śnieg na tych ostatnich zdjęciach zastanawiałam się, czy nie za zimno na nie...

    OdpowiedzUsuń
  2. oszalałam na punkcie drugiego zdjęcia i Twojego królika, też mam takiego stwora, z tym, że mój to wredna, złośliwa kula :D

    OdpowiedzUsuń