piątek, 31 maja 2013

Germany - coming soon!

Mój wyjazd do Niemiec jest już coraz bliżej. Jutro jadę jeszcze na wesele, więc jestem już w 85% spakowana. Mój pokój to teraz jeden wielki chaos, bo na środku leży waliza i co chwila coś do niej dokładam..
Nie wiem w sumie jak dokładnie się czuję przed tym wyjazdem.. Nie jest to ani stres, ani strach (no, może poza tą przesiadką w Berlinie), takie dziwne uczucie niczego. Może dopiero w poniedziałek, jak już będę wsiadać do pociągu jakoś to wszystko do mnie dotrze?
Mam nadzieję, że jednak cała podróż minie bez przykrych niespodzianek, i już następnego posta napiszę prosto z Niemiec :)





wtorek, 28 maja 2013

instagram mix! #may

Pora na wrzucenie paru instagramowych zdjęć z całego maja, który upłynął pod znakami matur, stresu i alkoholu. I jedzenia, jak zawsze. Ja zaczynam już pakowanie, i póki co mam naszykowane już do spakowania piżamy i część kosmetyków. I 3 pary butów - jeszcze tylko 3, góra 4. Ostatecznie większość i tak zostawiam sobie na piątek.







wtorek, 21 maja 2013

Holidaaaay!

Cóż mogę powiedzieć? Matury za mną, mam już wakacje! Moje wakacje jednak nie potrwają zbyt długo, w związku z tym postanowiłam napisać krótką notkę o moich planach na najbliższe kilka miesięcy.
Cóż, jak większość z moich rówieśników nie idę na studia. Nie mówię, że nie pójdę nigdy, bo może kiedyś zrobię coś zaocznie, chwilowo zdecydowanie wolę działać. Tak więc 3 czerwca jadę na 5 miesięcy do Niemiec jako Au pair. Posiedzę tam do końca października i mam nadzieję, że podszkolę trochę swój niemiecki.
Nie wiem teraz tylko co właściwie zrobię z tym blogiem. Raczej nie będę mieć tam osobistego fotografa, więc nie będę miała jak sklecić nowych notek. Zajrzę tutaj najwyżej czasami z czymś ciekawym, jakimś new in, czy z czymkolwiek.
Teraz, oddam się błogiemu, pomaturalnego lenistwu!


piątek, 10 maja 2013

Nie umiem wymyślać tytułów tych notek

W taką pogodę jaką mam ostatnio aż chce się wychodzić z domu. Wreszcie skończyły się problemy z  czapkami, szalikami, trzema warstwami spodni i swetrów.. Chcesz wyjść z domu i zakładasz tylko buty ( no i ubrania, które masz na sobie w domu rzecz jasna ), a wyjście z domu nie staje się znienawidzonym rytuałem mieszczenia na sobie jak najwięcej i najcieplej pod kurtkę.
Co mogę powiedzieć więcej.. spodnie w tym jasnym odcieniu miałam ostatnio chyba gdzieś na początku gimnazjum (nie licząc szortów), ale coś mi się przestawiło i sprany jeans zaczął mi się podobać. Koszula to zdobycz "maturalna", kupiona specjalne z tej okazji, ale w odpowiedniej oprawie nadaję się myślę również na co dzień. I moja zabójczo długa kitka, która już niedługo będzie prawdopodobnie jeszcze krótsza ;)






środa, 8 maja 2013

Seaside!

Powracam do was w trakcie maturalnego maratonu, najgorsze już za mną i nie było tak źle!
Bez zbędnych słów, kilka zdjęć z majówki, podczas której chillowałam nad morzem (nie obyło się niestety bez konsekwencji - doszczętnie spalonego nosa) . Enjoy!