sobota, 8 czerwca 2013

Bochum-Stiepel

Myślę, że mogę już spokojnie podsumować mój pierwszy tydzień jako Au pair w Niemczech. Trafiłam naprawdę dobrze, gdyż mam bardzo sympatycznych hostów i fajne dzieciaki, wczoraj grillowaliśmy razem i siedzieliśmy do późna w ogrodzie. Bałam się, że trafię na dziwaków albo sztywniaków, ale na szczęście tak nie jest.
Dziś postanowiłam przejechać się kawałek na rowerze - moim celem bylo jezioro, które jest nieopodal i byłam tam kilka dni temu z hostką samochodem, ale ostatecznie nie udało mi się tam dotrzeć, bo trochę zabłądziłam.. Poza tym jest tutaj tyle gór i wzniesień, że nie zawsze daję radę podjechać rowerem (mam tam zamocowany koszyk dla dziecka, bo to rower hostki, więc całość jest raczej ciężkawa). Całość przypomina mi trochę okolice górskie, podhalańskie. Stiepel wygląda trochę jak górska wioska i są to raczej przedmieścia Bochum, więc są tu głownie pola, śliczne domy, konie a nawet owce. Myślę jednak, że w przyszły weekend uda mi się podjechać już do centrum miasta, a może pod koniec miesiąca do Dortmundu?
Przyszły tydzień nie będzie już taki lekki, ale jestem nastawiona raczej pozytywnie :)







2 komentarze:

  1. Cześć ;-)
    Strasznie się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga, gdyż w piątek ruszam do Oberhausen. Będę miała wolne weekendy także może się spotkamy jak będzie okazja, pozdrawiam, Patrycja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czesc!
    Widziała Twoj komentarz u beautyfashionshopping o pascie cukrowej, ktora sama przygotowujesz, czy moglabym napisac jak to robisz? :) Pozdrawiam i zapraszam na bloga!

    OdpowiedzUsuń