czwartek, 2 stycznia 2014

2013 Podsumowanie

Oficjalnie nowy rok rozpoczął się właściwie wczoraj, ale dla mnie cały styczeń jest tak naprawdę "nowym początkiem". Czas więc na krótkie podsumowanie roku 2013.
Nie wiem jak mogłabym go ocenić - chyba ani negatywnie, ani pozytywnie.
Przede wszystkim udało mi się zrealizować najważniejszy cel, czyli wyjechać na 7 miesięcy do Niemiec jako au pair. Co dał mi ten wyjazd? Przede wszystkim zobaczyłam jak naprawdę wygląda obcy język używany na co dzień i zrozumiałam, jak bardzo różni się to od nauki w szkole, która wypada bardzo blado. Ten wyjazd dał mi więcej niż co najmniej 5 lat nauki w szkole. Przy okazji mogłam na ponad pół roku "uciec" od normalnego życia, stresu i uzupełnić braki w mojej garderobie :) Podsumowując - będę całkiem miło wspominać ten wyjazd i moja host-family, ale nigdy więcej nie chcę pracować z dziećmi. NIGDY.
W tym roku skończyłam również liceum, a co za tym idzie chwilowo to koniec mojej dalszej edukacji. Fakt, będąc w Niemczech skończyłam kurs językowy w Volkshochschule w Dortmundzie, ale nie poszłam na studia. Zawsze chciałam studiować, ale niestety moje życie potoczyło się tak, a nie inaczej, przez co nie miałam tej możliwości. Tym bardziej jest to przykre, gdyż większość moich znajomych, rówieśników zaczęło studia, przez co cały czas mam poczucie takiej.. beznadziejności, ale myślę, że kiedyś mi się to uda - zaocznie, czy dziennie, w Polsce, czy w Niemczech, nieważne.
Poza tymi dwoma wydarzeniami, rok 2013 wyglądał dość monotonnie - do maja "nauka" i przygotowania do matury, od czerwca do grudnia Niemcy i bawienie się z dziećmi. Po drodze pojawił się Woodstock, Amsterdam czy kilka miejsc w Niemczech, więc nie był to całkiem stracony rok.
Czy mam plany na 2014? Mam, ale myślę, że takie rzeczy warto zostawić dla siebie. Lista postanowień jak co roku zrobiona i będzie gdzieś zawsze blisko mnie.
A tym, którzy to czytają, życzę w Nowym Roku po prostu szczęścia, wytrwałości, osiągnięcia wszystkich celów, i żeby zima znowu nie trwała do końca kwietnia.

Zdjęcie z sylwestra. Ulubione zdjęcie jeszcze 2013 roku