niedziela, 23 marca 2014

Finally spring

Nadszedł wreszcie ten czas, gdy mogę schować grube płaszcze i kurtki, oraz wyciągnąć ramoneski, katany i trencz. Wiosna! Wiosna i jesień to moje ulubione pory roku, bo to czas między totalną golizną a chodzeniem w narciarskiej kurtce. W tym roku (a dokładnie wczoraj) wreszcie, po latach poszukiwań znalazłam perfekcyjną, skórzaną (powiedzmy, że "skórzaną") ramoneskę. Jak zwykle uratował mnie H&M, a w dodatku za 50% ceny. H&M po drodze na siłownie, w dodatku gdy masz zły humor i pieniądze na koncie.. nie jest dobrym pomysłem!
Tak więc dziś, mogę powiedzieć, trochę rockabilly! Ten biały kołnierzyk w połączeniu ze skórą, bardzo mi się podoba, chociaż wyglądam trochę jak uczennica. Z góry przepraszam za wiecznie przymrużone oczy, nie panowałam dziś nad nimi haha.







sobota, 22 marca 2014

My place

Sobota, godzina 16:30. Byłam już dziś na kawie, na siłowni, wypiłam kolejną kawę z mamą i babcią.. i co dalej?
Tutaj przypomniał mi się blog. Co u mnie? Trochę zmian. Zachciało mi się niedawno remontów, i w końcu trochę odnowiłam mój pokój. Nie planowałam tego robić, bo myślałam, że nie zagoszczę tu na dłużej, ale jednak.



Tak mniej więcej prezentowało się to 2 tygodnie temu. Znienawidzona zielona tapeta i równie kochana drewniana meblościanka. Wszystko to poszło do kosza, oprócz szafy, którą po prostu przemalowałam na biało, żeby pasowała do nowej komody. W pokoju jest jeszcze trochę pusto, ale z czasem zrobię wszystko, co chcę. Na chwile obecną jednak bardzo podoba mi się efekt, bo w końcu mam taki pokój, jaki mi się zawsze marzył - jasny, schludny, i pachnie w nim wanilią.