sobota, 22 marca 2014

My place

Sobota, godzina 16:30. Byłam już dziś na kawie, na siłowni, wypiłam kolejną kawę z mamą i babcią.. i co dalej?
Tutaj przypomniał mi się blog. Co u mnie? Trochę zmian. Zachciało mi się niedawno remontów, i w końcu trochę odnowiłam mój pokój. Nie planowałam tego robić, bo myślałam, że nie zagoszczę tu na dłużej, ale jednak.



Tak mniej więcej prezentowało się to 2 tygodnie temu. Znienawidzona zielona tapeta i równie kochana drewniana meblościanka. Wszystko to poszło do kosza, oprócz szafy, którą po prostu przemalowałam na biało, żeby pasowała do nowej komody. W pokoju jest jeszcze trochę pusto, ale z czasem zrobię wszystko, co chcę. Na chwile obecną jednak bardzo podoba mi się efekt, bo w końcu mam taki pokój, jaki mi się zawsze marzył - jasny, schludny, i pachnie w nim wanilią. 







4 komentarze:

  1. Czy to jest butelka po naszym carlo rossi :D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie! to jakieś milionowe później

      Usuń
  2. Łaaadnie teraz masz , chociaż nie wiem jak wcześniej było, ale teraz tak schludnie a jednocześnie czuś przestrzeń między przedmiotami , meblami:-) I wiidzę "wspólności" Książki ( ze znaku pewnie :> ) Chanel i Max Factor i YC, kominek zapachowy , Vogue...

    OdpowiedzUsuń