sobota, 10 maja 2014

Przygoda z Dove

Miesiąc temu w życiu bym nie pomyślała, że coś takiego mnie spotka.
Jakiś czas temu wysłałam na forum zgłoszenie do jednego z wielu, różnych konkursów. Ten akurat był organizowany przez Dove. Zgłaszając się myślałam "O, może załapię się na testowanie szamponu czy coś". Jakie było moje zdziwienie, gdy odebrałam telefon i dowiedziałam się, że zostałam laureatką i jadę do Warszawy na warsztaty dotyczące pielęgnacji włosów.. Spędziłam więc jeszcze w kwietniu dwa dni w Warszawie wraz z 30-tką dziewczyn, gdzie sprawdzano nam rodzaj włosów, dobierano odpowiednią pielęgnację oraz prowadzono warsztaty dotyczące odpowiedniej pielęgnacji włosów. To wszystko w towarzystwie mega sympatycznego fryzjera , a na końcu dostałyśmy zestawy kosmetyków. Pomyślałam "Wow, ale mam fart!". Moje zdziwienie było jeszcze większe, gdy jakiś czas później znów dostałam telefon, że.. zostałam laureatką 2 i 3 etapu! Co to oznaczało? Nagrania filmów i sesja zdjęciowa, którą będzie można oglądać w Vivie, Party, Fleszu i Urodzie! Dzisiaj wróciłam z Warszawy, w której byłam od środy. Spędziłam CU-DO-WNY czas ze wspaniałymi i pięknymi dziewczynami, ekipą na planie nagraniowym i zdjęciowym, poza tym - prawie 4 dni dobrego jedzenia, fajnego hotelu i biegania po Warszawie.
Na efekty sesji oraz nagrań trzeba czekać, i nie mogę zdradzać szczegółów , wrzucę więc dziś jedynie kilka zdjęć z telefonu, które udało mi się zrobić, bo ciągle się rozładowywał..
Oczywiście pobyt w Warszawie podsumowałam małym shoppingiem, ale to swoją drogą i kiedy indziej haha.













3 komentarze:

  1. gratulacje :) fajnie, że ten następny etap był dużo lepiej zorganizowany od pierwszego. To pokazuje jak zdjęcia na ściance nie miały nic wspólnego z prawdziwą sesją ; ) Czekam na publikację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję i zazdroszczę! MAsz piękne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje! Od razu wiedziałam, że będziesz w finałowej czwórce, nie tylko dzięki samym włosom, ale ogólnie wydajesz się być spoko babką i organizatorzy z pewnością to zauważyli! Moja przygoda skończyła się na 1 etapie, ale wspominam ją równie wspaniale. Taki tam weekendzik na koszt Dove z atrakcjami, o których normalnie można pomarzyć;) Czekam na efekty Waszej sesji w prasie ♥

    OdpowiedzUsuń